Zaszalej na wiosnę – włosy w kolorze neon peach

Wygląda na to, że na stałe zagościła już u nas wiosna. Z nadejściem cieplejszych temperatur, przyroda rozkwita na nowo, a każda kobieta marzy o wniesieniu odrobiny świeżości w swój wizerunek. Jednym ze sposobów diametralnej zmiany wyglądu jest koloryzacja włosów, szczególnie w przypadku, gdy kolor jest dość odważny.

Na jaki kolor postawić?

Ostatnie miesiące zdecydowanie utwierdziły nas w przekonaniu, że na głowie można mieć naprawdę każdy kolor. Modne były włosy zielone, niebieskie, fioletowe, różowe i siwe. W ramach wiosennego szaleństwa można również zdecydować się na barwne ombre lub pójść całkowicie na całość i zafundować sobie włosy w kolorze tęczy.
Ten sezon, czyli wiosna-lato 2018 to jednak sezon jednej barwy, a mianowicie neon peach. Ten piękny, rażący odcień pomarańczu powoli wkracza na wybiegi, a już niedługo z pewnością będzie jednym z trendów tegorocznych letnich festiwali.

Jak wygląda koloryzacja w takim odcieniu?

Chcąc przeprowadzić drastyczną zmianę wizerunku, lepiej nie decydować się na wykonanie jej w sposób samodzielny. Co prawda w drogeriach można zaopatrzyć się w farby w różnych kolorach tęczy, ale zdecydowanie nie polecamy tego rozwiązania, ponieważ osiągnięty efekt może okazać się bardzo różny od zamierzonego. Najlepiej zdecydować się na wizytę w salonie, który ma doświadczenie w podobnych koloryzacjach. Na social media można znaleźć efekty pracy różnych salonów i wybrać ten, który najbardziej nam odpowiada.
Najlepszy rezultat można uzyskać z włosów, które nigdy nie były farbowane lub są zafarbowane na blond. Zmiana wizerunku na odblaskowe kolory w przypadku włosów farbowanych na czarno jest o wiele cięższa i może skończyć się jedynie na rozjaśnieniu i zabarwieniu końcówek.

Dobry specjalista może wyczarować wspaniałe efekty nawet ze zniszczonych, przesuszonych włosów. Kolor nie stanowi tutaj bariery, jeżeli tylko podejdziemy do koloryzacji z rozumem i nie będziemy upierać się przy swoim, a posłuchamy rad i propozycji fryzjera. Czasami do osiągnięcia wymarzonego efektu trzeba dać włosom po prostu więcej czasu. Trzymajmy się więc stwierdzenia „życie jest za krótkie na nudny kolor włosów” i dajmy się ponieść odrobinie szaleństwa na wiosnę.